80 na 20, co to znaczy?

Przez 80% naszego dnia, tygodnia, miesiąca – jemy zdrowo. Wtedy wjeżdzają na stół dania totalnie roślinne – bez nabiału, jajek i mięsa. Jednak jesteśmy tylko ludźmi, którzy mają swoje małe pokusy i tutaj rolę odgrywa pozostałe 20%. Nie zamykamy się w ramach „weganów”, typowego „healthylifestyle’u”, bo to byłaby czysta hipokryzja. Na moim blogu zamierzam promować zdrowe podejście, do zdrowego stylu życia w wyżej przyjętym przez naszą familię systemie – 80/20.

Dlaczego tak, a nie inaczej?

Kochamy zdrowe, roślinne jedzenie – poranną tofucznicę ze świeżym szczypiorkiem zerwanym prosto z grządki, eko pomidorkami i domowym chlebem z chrupiącą skórką. Obiad w postaci kotletów z kaszy jaglanej z kalafiorem, z sałątką ze świeżych warzyw i ugotowanymi na parze ziemniaczkami. Na kolację pankejki bez cukru, bez jajek i mleka krowiego, za to polane sowitą porcją syropu klonowego. Widzicie 80/20? Większość dnia jemy na maxa zdrowo, bo dzięki temu czujemy się lepiej (tak, to naprawdę działa, ale o tym w innym artykule).
Zdarza nam się jednak w ciągu dnia zjeść zwykłe lody (nawet przed obiadem, a co!), czekoladę, czy tosty z serem mozarella.

Dlaczego?

Bo nie jemy tylko ultra zdrowych przekąsek, choć to głównie one królują na naszym stole i dzieci je uwielbiają. Jak jesteśmy w trasie to stołujemy się w knajpach, gdzie jemy wegetariańskie posiłki i jest to jak najbardziej okej. Dlaczego?
Bo zdecydowana większość naszej diety to zdrowa dieta roślinna, bogata w warzywa, owoce, orzechy, oleje, nasiona, czyli wszystkie niezbędne do życia witaminy (suplementujemy tylko d3 i b12, bo nadal nie jemy mięsa i nie zamierzamy do niego wracać), a mniejsza reszta to dieta wegetariańska, z elementami przetworzonej żywności – lody, batoniki, soczki i inne różne rzeczy, które dzieci uwielbiają. Ja też.

Czy też mogę zdrowo żyć?

Jak najbardziej chciałabym, ba – misją tego bloga jest promowanie idei 80/20. Chcę pokazać ludziom, że można zdrowo podchodzić do zdrowego stylu życia, bez wyrzeczeń, bez płaczących dzieci przyczepionych do nogi z okrzykami na ustach „mamooo, ja chcę tego batonika, kup mi prooosze”. Chcecie jeść zdrowo? Internet jest pełny typowo kulinarnych blogów z przepisami kuchni roślinnej. Na naszym także się będą one pojawiać, choć na pewno częściej będziemy je wrzucać na nasz Instagram do wyróżnionych relacji 🙂
Nie chcecie rezygnować z mięsa? Ja to całkowicie rozumiem i tutaj także można zdrowo jeść stosując zasadę 80/20! Po prostu sama szukając inspiracji w temacie zdrowego stylu życia widziałam tylko skrajności. Albo tylko weganizm, nic więcej bo umrzesz. Albo tylko kurczak na parze z awokado i dzikim ryżem, bo też umrzesz. Co nie znaczy, że uważam takie podejście za złe – nic podobnego! Po prostu w naszym przypadku świetnie sprawdziło się zbalansowanie diety.
I ja ten balans zamierzam promować na tym blogu.

Co jeszcze tutaj znajdziesz?

Dział Lifestyle – Relacje z naszych wyjazdów i wyjaździków : gdzie dobrze i zdrowo zjeść w danym mieście i czego koniecznie spróbować z lokalnej żywności. Gdzie spać, co zobaczyć i na co uważać (o ile będzie taka potrzeba). Jeśli czas pozwoli, będziemy kręcić Vlogi z wyjazdów (nasz kanał na Youtube, klik!) pokazując miejsca, kulturę i piękno danego miejsca.

Dział Parentingowy, w którym poczytacie o moich przemyśleniach na temat macierzyństwa (w tym roku stuknęło mi pół dekaty bycia matką! Co nieco już przeżyłam i chętnie się tym doświadczeniem z Wami podzielę)

Dział Babski, czyli moda i uroda!
Uroda, czyli testy kosmetyków, których aktualnie używam i które mogę z czystym sumieniem polecić. Ewentualnie odradzić, bo niestety buble także się zdarzają. Przepisy na domowe maseczki, peelingi, kremy, pasty do zębów (tak!) i wiele innych, naturalnych produktów, które możecie zrobić same w domu, a Wasza skóra będzie Wam wdzięczna.

Będzie mi miło, jeśli zostaniecie ze mną na dłużej!