Ok, może jeszcze nie dokońca taki springtime jaki bym chciała, bo jeszcze leży ten wstrętny śnieg, którego mam już serdecznie dosyć (zresztą jak każdy zapewne). Za to ptaszki ćwierkają, słoneczko świeci, błekitne niebo, godzina 18 i jest jeszcze widno! Robi się coraz przyjemniej, a jeśli to prawda że w przyszłym tygodniu termometry mają pokazać 18 stopni to chyba oszaleję ze szczęścia. Ostentacyjnie spalę kurtkę zimową, z dziką rozkoszą to zrobię, jej również mam już dosyć. W zasadzie wszystko się zmieni jak nadejdą w końcu dni, kiedy wystarczy założyć buty żeby wyjść na zewnątrz. Wtedy aż chce się żyć! Teraz zaniedbuję wszystko przez swoje lenistwo, z blogiem na czele. Za to w szafie czeka pełno wiosenno-letnich ciuchów, które na pewno tutaj pokażę! Może coś się rozkręci z tym blogiem, mam taką nadzieję!

A póki co, niebawem wrzucę tutaj video realcję ze Swag Show Silesia, nakręconą przez mojego kochanego męża! O nim też niebawem napiszę parę słów, ale więcej w następnych postach 🙂