Zestaw prosty, taki jak lubię najbardziej. Krótkie szorty z wysokim stanem, cienki ażurowy sweterek o kroju nietoperza (czy jak to mówi mój mąż-batmana) i lity! 🙂 I uprzedzam pytania – nie, nie było mi zimno, tym bardziej że byliśmy samochodem, a w Silesi jest dosyć ciepło. Zastanawiam się też nad zmianą fryzury, ale sama już nie wiem co mam z tymi włosami zrobić – ciężkie jest życie kobiety.

Szybka sesja na parkingu okazała się również szybkim planem filmowym, jako że mój mąż jest filmowcem to nie obędzie się bez krótkiego filmiku, który pokażę Wam tutaj już wkrótce 🙂 Póki co porcja zdjęć!

 sweterek, torebka – Zara; spodenki DIY – Esprit; buty – czasnabuty.pl, chusta, naszyjnik – noname