No to i mnie dopadła nostalgia mijającego roku. Po małym podsumowaniu doszłam do wniosku, że był to dobry rok, rozwijający mnie pod względem macierzyństwa i życia prywatnego. Dużym krokiem do przodu była przeprowadzka za granicę, która wreszcie pozwoliła nam na samodzielność i niezależność. Anglia jest cudownym krajem, z otwartymi i życzliwymi ludźmi, odnalazłam się tutaj w 100%! Jedynym miejscem dla którego mogłabym ponownie spakować całe swoje życie i postawić wszystko na jedną kartę jest Australia. Dosyć nierealne, choć kto wie!
Mijający rok nie obfitował w urodzaj postów na blogu nad czym ubolewam, ale przez mojego małęgo absorbującego skrzata nie miałam czasu na robienie zdjęć, o wideo już nie wspomnę.
Jednakże w roku 2014 pokładam wielkie nadzieje co do blogowania, mamy z moim prywatnym filmowcem masę pomysłów, jeden z nich realizujemy w ciągu najbliższych kilku dni.
Niebawem po raz kolejny zmienię szatę graficzną, zamysł bloga, wykupię domenę i wkroczę w rok 2014 z całkowicie nowym(starym) blogiem, bo trochę świeżości nie zaszkodzi, a nowy rok to chyba najlepszy czas na takie zmiany.

A Wy? Macie jakieś postanowienia noworoczne? 🙂