Nasza nadmorska codzienność

Czuję się jakbym wygrała los na loterii – 25 minut samochodem do najpiękniejszych plaż jakie w życiu widziałam! Kiedy już zaczniemy szukać działki pod budowę domu i znajdziemy taką, która sąsiaduje z plażą, to chyba zwariuję ze szczęścia, naprawdę! Odkąd pamiętam uwielbiam morze, plażę, szum, piasek, wszystko co tylko kojarzy się z nadmorskim klimatem. Z niecierpliwością czekałam na coroczne, miesięczne wakacje nad morzem, w rodzinnych stronach dziadka. Tutaj czuję się jak w domu, najlepiej ze wszystkich miejsc w których do tej pory mieszkałam. Zresztą, kiedy widzę radość dzieci biegających po plaży, budujacych zamki z piasku, tę czystą radość i beztroskę na ich twarzach, to wiem że wyjazd nad morze był najlepszą decyzją. Dlatego kiedy tylko możemy, pakujemy się w samochód i mkniemy magiczną drogą nad morze (tutaj post ze zdjęciami z jednej z takich dróżek).  Ostatnim razem wzięliśmy ze sobą aparat i uwieczniliśmy nasz typowy dzień na plaży. (Uwaga, sporo zdjęć! Część z nich mogliście już zobaczyć na naszym Instagramie 🙂 )
Miłego oglądania! <3

 

 

Wracając do domu…

W czasie końcówki „złotej godziny” zobaczyłam w oddali ambonę leśniczego. No musiałam tam podejść i zrobić kilka zdjęć, tym bardziej ze sceneria dookoła była magiczna <3 Zresztą, zobaczcie sami :

A na koniec…

Postanowiłam częściej dodawać takie posty, bo tyle zdjęć ile zostało nieopublikowanych to wiemy tylko my. I nasze kilkuterabajtowe, zapełnione dyski 😀 Mam nadzieję, że Wam się podoba ten pomysł, dajcie znać czy lubicie takie wpisy <3